Temat troszkę odgrzebany, ale ma szansę przydać się na przyszłość innym mamom. Oczywiście nie jestem pediatrą, a właśnie taka osoba powinna się wypowiedzieć. Niemniej, odpowiadam. Przeziębienie nie zmusza jeszcze do odstawienia maluszka od piersi. W początkowych miesiącach życia, dziecko swoją odporność zawdzięcza mamie, przejmując z jej pokarmem przeciwciała. Odstawiając gwałtownie dziecko od piersi, narażamy na infekcje. W czasie przeziębienia bezpiecznie można stosować witaminę C, herbatkę z malin, lipy, rozgrzewające mleko z miodem. Na zatkany nos dobrze jest stosować inhalacje – np. z solą iwonicką. Nos warto przepłukiwać roztworem wody morskiej. Krótkotrwale można sięgnąć po preparaty z paracetamolem z ibuprofenem – na ból i gorączkę. Czosnek, ze względu na swój intensywny zapach, odradzam. Gdyby okazało się, że to, co braliśmy za przeziębienie jest jednak poważniejszą infekcją – koniecznie idziemy do lekarza. Aby chronić dziecko, maksymalnie zwiększ działania profilaktyczne: myj ręce zawsze, gdy będziesz dotykać dziecka. Ponieważ typowe wirusowe i grypowe wirusy przenoszą się drogą kropelkową, kiedy przebywasz w pokoju maluszka - zakładaj ochronną maseczkę na twarz. Być może będziesz czułą się nieswojo, ale to naprawdę dobry sposób aby nie „rozsiewać zarazków”.





Sp.J.