W sezonie zimowym zadbajmy o wzmocnienie naturalnej odporności naszego organizmu. Układ immunologiczny (odpornościowy) to nasza pierwsza linia obrony przed infekcjami, dlatego warto utrzymywać go w dobrej formie. Aby nasz system odpornościowy pracował prawidłowo – pamiętajmy o wypoczynku, relaksie, jak również o odpowiedniej podaży niektórych składników odżywczych.
Zima to czas, który z powodzeniem można nazwać sezonem przeziębieniowym. Zauważamy to na ulicy: więcej niż przeciętnie osób pociąga nosem, kicha, kaszle, i wygląda „niewyraźnie”. Szczególnie niekorzystnie wpływają na kondycję zdrowotną zmiany temperatur: wygrzewamy się w domach i mieszkaniach, a wyziębiamy na zewnątrz. Nasz system immunologiczny słabnie. Korzystając z publicznych komunikacji, w centrach handlowych, w szkołach czy w pracy mamy styczność z drobnoustrojami i w efekcie łatwo łapiemy infekcje. Najczęściej jest to przeziębienie.
Na jesień i w zimie warto zadbać o kondycję układu immunologicznego. Przede wszystkim powinny być to działania skupiające się na naszym codziennym życiu: modyfikacja niektórych zachowań, zadbanie o prawidłową dietę, higiena snu i relaks. W drugiej kolejności sięgajmy po preparaty wzmacniające i te poprawiające odporność.
Jak warto dbać o siebie w sezonie przeziębieniowym?
Pamiętajmy!
Nasza naturalna odporność organizmu znacznie poprawi się, jeżeli będziemy zachowywać podstawowe zasady „zdrowego” stylu życia. Co rozumiem pod terminem „zdrowy styl życia” ?
1. Regularny, dostatecznie długi sen, bez zarywania nocy. Z przesypianiem godzin między 22 a 2 w nocy. Pamiętajmy o przewietrzeniu pokoju przez snem. Właściwa higiena snu odgrywa kluczową rolę dla naszego zdrowia i samopoczucia.
2. Zdrowy sposób odżywiania – przez który mam na myśli nie tylko przyjmowanie odpowiedniej ilości składników odżywczych: cukrów, białek i tłuszczy, witamin, minerałów, ale i zachowanie właściwych pór jedzenia, nieprzejadanie się i higiena jedzenia. Elementy układu immunologicznego budowane są z tego, co jemy. Częstym powodem osłabienia tego właśnie, jest np. niedostateczna podaż nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3.
3. Zadbaj o relaks – staraj się zneutralizować codzienny stres. Kiedy jesteśmy poddani silnemu stresowi łatwiej ulegamy infekcjom. Powodem jest wzmożone powstawanie wolnych rodników – bardzo reaktywnych cząsteczek niszczących elementy struktur komórkowych, czy nawet całe komórki. Oczywiście najlepsza rada to nie stresować się. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Niemniej możemy walczyć ze stresem - prostym sposobem na rozładowanie napięcia jest ruch, umiarkowany wysiłek fizyczny. Nie może być jednak zbyt intensywny, aby nie przynieść skutku odwrotnego.
A może wizyta w aptece?
Kiedy te najprostsze sposoby wzmocnienia odporności nie są dla nas dostatecznie satysfakcjonujące, warto udać się do apteki, gdzie znajdziemy ogromny asortyment suplementów diety wzbogacających dietę w odpowiednie składniki, a nawet leki wzmacniające odporność.
Które składniki niektórych leków czy suplementów diety są szczególnie godne uwagi i mają możliwość rzeczywistego wzmocnienia odporności?
Alkoksyglicerole
Alkoksyglicerole w preparatach dostępnych w aptece pochodzą z wątroby rekina. Krążą opinie, że długowieczność rekinów, jak również niezapadanie na choroby nowotworowe zwierzęta te zawdzięczają właśnie alkoksyglicerolom. Przyjmowanie tych substancji wzmacnia naturalną odporność organizmu. Zwiększa wytwarzanie przeciwciał, czerwonych i białych krwinek. Alkoksyglicerole warto przyjmować w czasie, gdy organizm jest osłabiony, jak również profilaktycznie - w sezonie zwiększonej zachorowalności na przeziębienia, grypę i infekcje górnych dróg oddechowych. Dostępny w aptekach bez recepty lek – Ecomer zawiera właśnie olej z wątroby rekina, bogaty w alkoksyglicerole.
Probiotyki
Probiotyki w głównej mierze kojarzą się z tzw. „osłoną” do antybiotyku. I dobrze, bo faktycznie w czasie kuracji antybiotytkowej powinniśmy uzupełniać dietę w tzw. dobre bakterie. Niemniej – właśnie te dobroczynne bakterie bytujące w naszym przewodzie pokarmowym mają swój udział we wzmacnianiu odporności. Niejednokrotnie, pacjenci, którzy często łapią infekcje mają niedostateczną ilość flory fizjologicznej bytującej w jelitach. Flora fizjologiczna tworzona jest głównie przez bakterie z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium. Na co dzień przyjmujemy je z fermentowanymi produktami mlecznymi – np. kefirami. Jeżeli tą drogą chcemy przyjmować probiotyki – uważam, że najlepsze kefiry to te w butelkach szklanych.
Jeżeli już sięgamy po probiotyki w postaci preparatów, powinny być to takie, które dostarczają właściwą ilość CFU (kolonii bakteryjnych). Skuteczna ilość kolonii bakteryjnych na jedną dawkę powinna wynosić 5 mld CFU. Na rynku jest prawdziwe zatrzęsienie probiotyków. Ja zwróciłabym uwagę na Lacidofil, Dicoflor 60 dla dorosłych i Dicflor 30 dla dzieci, oraz Triflorę jako te, po które warto sięgnąć.
Pamiętajmy, by probiotyki przyjmować według zaleceń producenta. W czasie kuracji antybiotykowej, probiotyki zawsze przyjmujemy po antybiotyku – ok. 2-3 godziny później i zawsze dłużej niż kuracja antybiotykowa – przynajmniej kilka dni, a najlepiej przez 2 tygodnie po ostatniej dawce antybiotyku. Dla dzieci, aby ułatwić im przyjmowanie preparatu najlepiej wybierać probiotyki w saszetkach, lub wysypywać zawartość kapsułki – do letniej wody, mleka czy jogurtu.
Witamina C
Witamina C, ze względu na brak możliwości jej wytwarzania musi być każdego dnia przyjmowana w odpowiedniej ilości (dla dorosłej osoby zalecane dzienne spożycie wynosi 60 mg). Co do tego, czy witamina C stymuluje odporność istnieją wątpliwości. Jak wynika z doniesień naukowych, regularne przyjmowanie tej witaminy nie ma wpływu na zachorowanie na przeziębienie, czy skrócenie długości czasu jego trwania. Dlatego – oczywiście, jeżeli nie jemy dostatecznej ilości świeżych warzyw czy owoców, sięgajmy po suplementy z witaminą C, ale nie spodziewajmy się po niej spektakularnych skutków „chronienia” przed zachorowaniem na przeziębienie.
Tran
Być może niektórzy z nas pamiętają swoistą traumę z dzieciństwa, gdy rodzice wmuszali w nas tran. Picie tranu nie należy być może do najprzyjemniejszych, ale niewątpliwie ma pozytywny wpływ na zdrowie. Tran to tłuszcz z wątroby ryb dorszowatych. Zawiera witaminę A, D, E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe należące głównie do rodziny omega-3. Ten bogaty skład czyni tran doskonałym środkiem wzmacniającym. W czasie, gdy jesteśmy narażeni na choroby – jesień, zima – dostarczanie witaminy D i kwasów omega-3 będzie mieć bardzo pozytywny wpływ na nasz układ immunologiczny. Tran to naturalne i dobre źródło tych witamin. W tym miejscu zwracam uwagę na witaminę D. W miesiącach ciepłych, letnich i słonecznych witamina D powstaje w naszej skórze. Natomiast w zimie – ze względu na mniejsze nasłonecznienie – nie. To właśnie niedobór witaminy D może skutkować obniżeniem odporności, stąd konieczność suplementacji tą witaminą. Tran – to dobry wybór. Tym bardziej, że nie musimy się już skazywać na tran w płynie. Dostępny jest tran w kapsułkach (trany Lysi czy Solgar), czy też trany o poprawionych walorach smakowych, m.in. o aromacie cytrynowym, owocowym, miętowym (trany Moller’s).
Omega-3
Kwasy omega-3 to głownie DHA (kwas dokozaheksaenowy) i EPA (eikozapentaenowy). Należą do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Tak jak witaminy – nie są syntezowane w organizmie i muszą być przyjmowane wraz z dietą. Bogate w omega-3 są między innymi oleje roślinne czy ryby morskie (wspomniany tran). Niestety, wielu z nas nie dostarcza na co dzień dostatecznej ilości omega-3, co może skutkować osłabieniem odporności i zaburzeniem szeregu procesów biochemicznych na poziomie komórkowym.
Jeżeli stosujemy masło, smażymy potrawy i raczej z rzadka jemy sałatki przyprawione olejem z pierwszego tłoczenia – polecam suplementację Omegą-3. Naprawdę już w niedługim czasie przyniesie to efekty. Omega-3 wzmacnia, poprawia odporność, ale i obniża poziom złego cholesterolu.
Jeżówka
Echinacea purpurea , czyli jeżówka purpurowa to roślina tradycyjnie stosowana jako środek immunostymulujący. Działanie takie wykazuje ziele jeżówki. Składniki w niej zawarte działają immunostymulująco. Jeżówkę przyjmuje się codziennie przez maksymalny okres 10 dni, lub przez 20 dni, ale co drugi dzień. Jak pokazują niektóre badania, przyjmowanie jeżówki w czasie przeziębienia nie skraca okresu choroby, dlatego ja zalecałabym ją tylko profilaktycznie w czasie rzeczywistego zagrożenia infekcją.
Uwaga! Istnieją dowody, że preparaty z jeżówki mogą wpływać na rozwój płodu, dlatego Echinacea nie powinna być stosowana przez kobiety w ciąży.
Colostrum
Colostrum to tzw. siara, czyli wydzielina gruczołów mlekowych matki, powstająca do kilku godzin po porodzie. Colostrum zawiera wiele cennych składników – m.in. immunoglobuliny (przeciwciała), i sąd ma zastosowanie w stanach obniżonej odporności organizmu. Na rynku są dostępne preparaty z colostrum – oczywiście tym odzwierzęcym (krowim). Według badań, przyjmowanie colostrum wpływa pozytywnie na odporność organizmu. Są osoby, które takowe preparaty bardzo sobie chwalą…
mgr farm. Aleksandra Uruszczak-Wąsowicz