oliwa z oliwek

Liczba postów na stronie:
  • bida (3)
    Użytkownik
    1 06.11.2011, 15:11
    Do pielegnacji swojej 3 miesięcznej córeczki używam oliwy z oliwek, kupiłam po prostu jedną z lepszych w sklepie spożywczym. świetnie sie wchłania, w przeciwieństwie do oliwki kosmetycznej. Moim zdaniem siła tkwi w naturze, ale chciałabym poznac opinię experta lub innych matek
    Edytowany: 15.11.2011, 10:25 przez bida
  • Anna Wydra (115)
    Specjalista
    2 07.11.2011, 23:42
    Sprawa jest dość kontrowersyjna i ciężko będzie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli zadałaby Pani to pytanie lekarzom, jestem pewna, że zdania również byłyby mocno podzielone. Skóra dziecka jest dużo bardziej wrażliwa i podatna na alergie niż u dorosłego. Zaraz po urodzeniu gruczoły łojowe dziecka pracują bardzo intensywnie, do tego stopnia, że czasami wręcz pojawia się przejściowy trądzik. W okolicy trzeciego miesiąca życia praca gruczołów normuje się i mogą pojawić się przejściowe problemy z nawilżeniem. Oliwa z oliwek to jeden z najlepszych składników nawilżających. Dobrej jakości spożywcza oliwa nie powinna zawierać żadnych szkodliwych dodatków, jednak mimo wszystko zalecałabym ostrożność. Tym bardziej, że oleje roślinne są podatne na jełczenie i na skażenie drobnoustrojami (produkt wyciskany ze szczelnie zamkniętej tubki i oliwa w butelce to zupełnie inny stopień bezpieczeństwa).

    Kosmetyki polecane dla niemowląt są bardzo szczegółowo badane i możemy być pewne co do ich jakości. W przypadku środków spożywczych zdajemy się wyłącznie na rzetelność producenta. Pamiętajmy, że taka oliwa spełnia wymogi wyłącznie pod kontem przydatności do spożycia, o smarowaniu 3 miesięcznych dzieci nikt nie myśli i nikt tego nie sprawdza. Kierując się drogową zasadą ograniczonego zaufania zalecałabym jednak stosowanie środków badanych pod kontem bezpieczeństwa dla małych dzieci. Jest wiele firm produkujących naturalne kosmetyki, które maja w swojej ofercie takie produkty. Jeśli postawi Pani na sprawdzonych producentów legitymujących się certyfikatami świadczącymi o „ekologiczności” kosmetyków, zapewni Pani maluszkowi podwójne bezpieczeństwo.

    -- mgr kosmetologii

  • bida (3)
    Użytkownik
    3 09.11.2011, 20:04
    Bardzo dziękuję, po-środkując zmieszałam sobie pół na pół oliwkę dla dzieci z oliwą z oliwek, przynajmniej dzidzia nie pachnie już jak dodatek do sałatki grackiej.:)
  • Anna Wydra (115)
    Specjalista
    4 13.11.2011, 11:06
    Nie chciałabym „dolewać oliwy do ognia” :) ale mieszanie ze sobą kosmetyków (gotowych czy domowych) też może przynieść niedobre rezultaty. Składniki mogą wzajemnie ze sobą reagować i wywoływać podrażnienia, zalecałabym więc ostrożność również w tej materii :)

    W przypadku oliwy może ryzyko jest mniejsze, ale zmiana składu w przypadku innych produktów może całkowicie zmienić ich właściwości. Między składnikami mogą zajść reakcje w wyniku których kosmetyk może:
    - przestać działać,
    - zacząć działać inaczej,
    - wywołać podrażnienia i alergię,
    - zmienić datę ważności, być bardziej podatnym na zanieczyszczenie szkodliwymi bakteriami,
    - stracić konsystencję, „zważyć się”, jednym słowem „zepsuć się”.

    Miedzy innymi właśnie dlatego zaleca się ostrożność w przypadku coraz bardziej popularnych kosmetyków robionych w domu z surowców samodzielnie kupowanych w sklepach internetowych. Lepiej zaufać profesjonalistom, podobnie jak w przypadku wszelkich innych dziedzin, chociażby układania płytek w łazience :)

    -- mgr kosmetologii

    Edytowany: 13.11.2011, 11:06 przez Anna Wydra
  • bida (3)
    Użytkownik
    5 15.11.2011, 10:24
    No i dolała Pani oliwę do ognia...
  • Anna Wydra (115)
    Specjalista
    6 16.11.2011, 23:50
    Żeby trochę ugasić ten oliwny pożar :) polecę może produkty typowo naturalne. Zalety takie jak w przypadku oliwy z oliwek, bez obaw związanych z używaniem tradycyjnych kosmetyków. Można zastosować np. :
    - Olejek do ciała SANDDORN – Alva – posiada certyfikat Ecocert, polecany dla niemowląt, cena to ok. 17 zł
    - ZIAJA Oliwka - Naturalny krem oliwkowy dla dzieci od 1 miesiąca życia – ok. 5zł
    - BIO oliwka dla niemowląt i dzieci CATTIER Liniment – ok. 20 zł

    -- mgr kosmetologii

  • Malgot (2920)
    Użytkownik
    7 18.11.2011, 13:49
    Podepnę się pod temat oliwy z oliwek i mam takie pytanie, co Pani sądzi o metodzie oczyszczania twarzy olejem? Ostatnio na forach, blogach jest ona dość popularna. Łączy się jakiś olej z olejem rycynowym i myje sie taka mikstura twarz. Powiem, że brzmi to dla mnie dość zachęcająco i mam ochotę tego spróbować.
  • Anna Wydra (115)
    Specjalista
    8 18.11.2011, 21:14
    Hmmm… mnie się to wydaje trochę karkołomne… Założenia tej metody są takie, że nakłada się na twarz oleje (tłuszczem rzeczywiście można usunąć nadmiar łoju – bo zgodnie z lekcjami chemii „podobne rozpuszcza podobne”), podgrzewa skórę (gorącym ręcznikiem lub parówką), żeby ułatwić oczyszczanie gruczołów łojowych i usuwa tą mieszankę tym samym ręcznikiem. Teoria może i nie jest zła ale:
    - zgodnie z zaleceniami trzeba to wszystko za każdym razem wielokrotnie powtarzać – czyli w domyśle mamy pół godziny z głowy i jesteśmy całe łącznie z łazienką w olejach, nie mówiąc już o stercie tłustych ręczników – a więc mało praktyczne,
    - co za tym idzie – raczej będziemy to robić po łebkach czyli nie usuniemy z twarzy dokładnie tych olejów, więc przy tłustych cerach efekt odwrotny murowany (dla cer bardzo suchych może, ale też byłabym ostrożna),
    - i mój największy zarzut – podgrzewanie nawet zdrowej skóry kilka razy dziennie, nawet tylko przez kilka miesięcy – popękane naczynka murowane, o cerach naczynkowych nie wspomnę…

    Trochę ta moja wypowiedz chaotyczna, ale nie chcę się rozpisywać na pół forum. Jeśli ktoś ma bardzo suchą skórę, dużo cierpliwości i samozaparcia – może. Reszcie nie polecam. Poza tym wypadałoby (wracając do kwestii bezpieczeństwa wszelkich olejków) opierać się na bardzo czystych, ekologicznych, naturalnych olejkach, a tu wkraczają również względy finansowe…

    Jest całe mnóstwo delikatnych aptecznych preparatów do mycia twarzy (polecanych nawet bardzo chorym skórom) i naprawdę nie trzeba w dzisiejszych czasach samemu sadzić drzewek oliwnych :) Jeśli chcemy to robić bo lubimy i nie szkodzi nam to – proszę bardzo, ale jeśli tylko ze względu na troskę o skórę – to tylko do apteki! :)

    -- mgr kosmetologii

  • Malgot (2920)
    Użytkownik
    9 19.11.2011, 15:11
    To już ochota na OCM mi przeszła:) Widzę, że jest Pani przeciwniczką domowych sposobów na poprawienie swojej urody:) Lepiej kupować kosmetyki drogeryjne i apteczne niż zrobić sobie np. maseczkę z ogórka w domu?
  • Anna Wydra (115)
    Specjalista
    10 19.11.2011, 16:53
    Przeciwniczką nie jestem, tylko jak czytam niektóre fora to włos mi się jeży na głowie :) Niektórzy producenci kosmetyków naturalnych z takim zapałem przekonywali klientów, że tradycyjne kosmetyki są szkodliwe, że wiele osób przestało w ogóle komukolwiek ufać i to rodzi problemy. W maseczce z ogórka nie ma nic złego, ale cała masa dziewczyn kupuje sobie składniki w sklepach internetowych i smaruje się różnymi dziwnymi rzeczami własnego autorstwa, nie zdając sobie sprawy że może sobie zaszkodzić. To tak jakbyśmy pod wpływem narzekania jednego fachowca na drugiego sami zabierali się za naprawianie lodówki…

    A co do maseczki z ogórka itp. – jeśli ktoś lubi proszę bardzo tylko jest to:
    - po pierwsze – mało skuteczne,
    - po drugie – niewygodne i czasochłonne (może nie w przypadku ogórka ,ale całej masy innych domowych specyfików)
    - po trzecie – niewiele osób zdaje sobie sprawę, że ciężko warzywa i owoce bez różnych sztucznych dodatków, nawozów itd. – jeśli już to takie rzeczy też są drogie – myśląc, że sobie pomagamy często tak naprawdę szkodzimy.

    Dlatego uważam, że dla własnego komfortu lepiej oddać się w ręce fachowców, którzy oprócz tego, że rozsądnie doradzą sprzedadzą bezpieczny i skuteczny preparat.

    -- mgr kosmetologii

zaloguj się w Lekomaniak!

e-mail
hasło